Nic tak chyba nie pobudza męskiej wyobraźni, jak damski gorset. Strój ten, zakrywający znaczną część kobiecego ciała, często sznurowany, który dużo bardziej niż popularny biustonosz utrudnia dostęp do kobiecych wdzięków, to doprawdy temat, w którym można popuścić wodze fantazji.

Współcześnie, gorset jest najczęściej eleganckim elementem kobiecej bielizny, ale nie zawsze tak było. Niegdyś stanowił on istotną część damskiego stroju, używanego powszechnie od XIV do wieku XX go. Jego zadanie sprowadzało się do funkcji usztywniających korpus, wysmuklających sylwetkę i uwydatniających piersi. Niestety ten damski „upiększacz”, oprócz pożądanej korekty figury, przyczyniał sie częstokroć do poważnych chorób, a nawet śmierci. Często ubocznym skutkiem noszenia przez panie gorsetu, była deformacja płuc, prowadząca do niewydolności oddechowej, krwotoków wewnętrznych i wyżej już wspomnianych, wczesnych zgonów.

Po I Wojnie Światowej emancypantki odrzuciły z ulgą gorset jako symbol zniewolenia i ucisku. Los jednak lubi płatać figle, bo okazało się, że to, co nie jest nam z góry narzucone, wybieramy niejednokrotnie chętnie i dobrowolnie. I tak też było w przypadku gorsetu. Obecnie jest on używany przez panie na wyjątkowe, szczególne okazje. I tutaj dobra wiadomość dla wszystkich kobiet:  współczesny gorset nie krępuje już tak jak niegdyś kobiecego ciała, ale jednocześnie ciągle pełni funkcję upiększającą, zakrywając mankamenty kobiecej figury. Światowi projektanci zadali sobie trud, aby gorset był miękki, delikatny, a nade wszystko wygodny. W połączeniu ze zmysłową koronką, królewską satyną czy atłasem, jest idealnym strojem na romantyczna randkę z ukochanym.